Dobry zwyczaj nie pożyczaj?

Wróćmy na chwilę do punktu wyjścia, czyli do pożyczek, których możemy udzielić członkowi rodziny lub znajomemu. Czy należy to robić i jakie zagrożenia się z tym wiążą? Cóż, nie wszyscy są chętni do tego, by angażować swoje zasoby w tym celu. Niekoniecznie musi to wynikać z niskich dochodów czy majętności.

Są ludzie, którzy nie pożyczają z zasady i są z tego znani w swoich kręgach towarzyskich. Wiemy jednak doskonale, że są okoliczności, które wymagają wyciągnięcia ręki po pomoc. Bywa, że wynika to z dramatycznych życiowych sytuacji, a więc wsparcie jest kwestią lojalności i elementarnej empatii. Jakie kwoty wchodzą wówczas w grę?

Ciężko o regułę w materii prywatnych pożyczek, gdyż rządzą się one nieco innymi prawami. Najczęściej nie są to bardzo duże sumy i wynoszą od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Komfort polega na tym, że w ramach osobistych relacji ludzi, którzy dobrze się znają, nie ma miejsca na „egzekucję” długu i tym podobne rzeczy. Zazwyczaj nie dochodzi nawet do spisania cywilnej umowy, choć z prawnego punktu widzenia taka opcja istnieje. Pożyczkodawca zakłada po prostu, że pieniądze dostanie, gdy pożyczający będzie na to finansowo gotowy.

Co się dzieje, gdy jednak obie strony zdecydowały się umowę spisać? Wszystko zależy od jej treści. Pożyczki udzielić można na czas określony, wówczas obowiązuje termin spłaty oznaczony w umowie. Jeśli udzielono jej na czas nieokreślony, dłużnik musi ją oddać w ciągu sześciu tygodni od wypowiedzenia umowy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *